Filip Wiśniewski to outsider z obitą mordą i wierszem w kieszeni. Jego dom to cmentarz rodzinnych marzeń, miasto - betonowa pustynia, a ucieczki szuka na dnie butelki, w brudzie kasyna i pod cialem przypadkowych kobiet. Alkohol, hazard i seks to jego święta tr jca samozniszczenia. Ale gdy maszyna do pisania milczy, a lustro pokazuje tylko śmiecia, Filip zaczyna rozumiec największym hazardem jest pr ba przeżycia dnia bez ucieczki. Brutalna, poetycka, jak n ż wbity w serce polskiej rzeczywistości - to powieśc o tym, jak byc ogniem, kt ry woli splonąc, niż świecic w cudzej latarni. Czy da się wygrac, gdy stawką jest wlasne istnienie?