Skala miala dwa miliardy sześcset milion w lat. W środku coś czekalo.
Profesor Anette Corrigan otwiera semestr pytaniem, kt re nauka woli zadawac bokiem: skąd wzięlo się życie? Przez czternaście tygodni zamierza rozlożyc przed studentami sześc teorii - zupę pierwotną, świat RNA, kominy hydrotermalne, panspermię, glinę i tę sz stą, kt rej nikt poważny już nie dotyka. Tę o krzemie.
Tego samego popoludnia na jej pulpicie leży szara koperta bez znaczka, podpisana charakterem pisma, kt rego nie widziala od jedenastu lat.
Osiemdziesiąt kilometr w od Kiruny, w najstarszej i najbardziej martwej skorupie kontynentalnej Europy, glęboki odwiert naukowy wpada w pustkę na glębokości 2347 metr w. Diamentowa koronka wraca starta do golej stali. W rdzeniu jest material o skladzie krzem-węgiel jeden do jednego, ulożony we wz r, kt ry powtarza się z regularnością, jakiej geologia nie produkuje.
Zanim skończy się lato, projekt zniknie z papier w, teren przejmie sp lka bez przeszlości, a Anette dostanie zaproszenie, kt rego nie da się odrzucic.
Sfera ma sto osiemdziesiąt metr w średnicy. Nadaje sześcdziesiąt siedem impuls w. I czeka na kogoś, kto potrafi policzyc, zanim zacznie zgadywac.
Hard science fiction o pierwszym kontakcie, pochodzeniu życia i cenie uczciwego "nie wiem". Tom pierwszy.