"Przeprowadzam weryfikację.
Starlink.
Ile os b na pokladzie?
Jedna. Ja."
"Nic wielkiego. Kazal mi czekac do teraz, po czym dotknąl Księżyca i zniknąl.
Dobrze, Fiona, a gdzie tu jest Księżyc? Bo chyba nie widzę?
Eminencja nie widzi, bo Eminencja na nim stoi.
No tak, przepraszam."
"Co nucisz? Nie chce mi się śmiac.
To jest kolysanka mojej mamy. Księżycowa. Zalożylam z powrotem szatę Mistrza. Wyciągnęlam z kieszeni wstążkę i rzucilam ją Kapitanowi.
Zakryj swoje oczy.
Nie jestem w humorze.
Ale ja, owszem."
"Ave Cesar.
Kto pozdrawia?
No jam ci to przecież.
Starlink? Ty tu?
Uciekam. Znaczy do taty biegnę. A oni mnie gonią.
Czekaj, zaraz zlituję się. Okażę milosierdzie ci.
Zlaź z tego krzyża, milordzie "